Początek strony

Prawda czy fake news? Jak nie dać się nabrać

Data modyfikacji: 28 sierpnia 2020, 12:46

Słowa kluczowe: otwarte dane, portal, #danegovpl

Żyjemy w czasach, gdy dostęp do informacji jest prostszy niż kiedykolwiek wcześniej. Wystarczy zajrzeć do internetu i wszystko co nas interesuje mamy podane na tacy. Czy aby na pewno? Wszechobecny chaos informacyjny sprawia, że coraz trudniej jest nam odróżnić prawdziwe wiadomości od zwykłych fake newsów. Jak sobie z tym radzić?

To tylko żart?

W ostatnich kilku latach fałszywe informacje, czyli popularne fake newsy opanowały internet. Czym właściwie są? W uproszeniu są to celowo spreparowane informacje, które mają wprowadzić odbiorcę w błąd.

Pół biedy, jeśli intencją ich twórców jest niewybredny żart lub chęć zwrócenia uwagi na jakiś ważny problem. Kilka lat temu media obiegła elektryzująca wiadomość o wielorybie, który przypłynął Wisłą do Warszawy. Koniec końców okazało się, że to tylko element kampanii uświadamiającej wpływ rozwoju przemysłu na środowisko naturalne. Wieloryb był sztuczny, jednak wiele osób w pierwszej chwili złapało sprytnie zarzuconą przynętę.

Gorzej, jeśli stajemy się „ofiarą” zaplanowanych działań, które mają na celu wpłynąć na nasze zachowania i podejmowane przez nas decyzje. Wyobraźmy sobie firmę X, której produkty cieszą się dużą popularnością wśród klientów, co z kolei nie wzbudza zachwytu u jej konkurentów. A co, gdyby okazało się, że firma X do produkcji swoich towarów wykorzystuje pracę dzieci albo jej zakłady zanieczyszczają pobliski las? Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że po przeczytaniu takiego (fake)newsa cześć konsumentów zrezygnowałaby z usług takiej firmy. Zaś odkręcenie całej sprawy wymagałoby od właścicieli i pracowników tej firmy nie lada wysiłku.

Nierówna walka

Skuteczna walka z fałszywymi informacjami w świecie wolnych mediów nie jest prosta. Ich szybkiemu rozprzestrzenianiu się sprzyja sensacyjna tematyka i krzykliwe (clickbaitowe) tytuły, które łatwo przykuwają uwagę odbiorców.

W efekcie fake newsy, które powstają i są pierwotnie rozpowszechniane zazwyczaj w internecie, przenoszą się do największych serwisów informacyjnych i nierzadko również do telewizji Płynie z tego mało optymistyczny wniosek, że nawet znany i ogólnie ceniony tytuł może nieświadomie serwować nam nieprawdziwe lub w jakiś sposób przetworzone dane.

Co zatem możemy zrobić, żeby ocenić prawdziwość informacji i nie dać zmanipulować?

- Przede wszystkim zawsze należy sprawdzić źródło informacji. Najlepiej, jeśli jest ono oficjalne. Kolejna kwestia to analiza, czy prezentowane dane mają charakter pierwotny, np. czy to tekst raportu, czy też zostały przetworzone w formę np. artykułu wykorzystującego tylko część danych – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski.

W drugim przypadku danym często nadawany jest kontekst i subiektywna interpretacja autora publikacji. Nie zaszkodzi również odrobina zdrowego rozsądku i bardziej krytyczne podejście do docierających do nas informacji.

Rzetelne źródło informacji

Do sprawdzonych i bezpłatnych źródeł informacji należą instytucje i agendy rządowe, publikujące dane w formie raportów, zestawień i opracowań. Mówimy zatem o przynajmniej kilkudziesięciu podmiotach, z których każdy posiada oficjalną stronę internetową. Wyszukiwanie każdego z nich z osobna trudno jednak nazwać wygodnym, szczególnie, gdy zależy nam na czasie.

W takim przypadku warto odwiedzić nasz portal, który agreguje sprawdzone, skatalogowane i na bieżąco aktualizowane dane pochodzące z ponad 120 instytucji. Baza serwisu obejmuje ponad 15 000 zasobów i jest obecnie największym zbiorem danych publicznych w Polsce. Mogą z niej korzystać bezpłatnie wszyscy poszukujący danych w tym w szczególności: studenci i naukowcy, dziennikarze, urzędnicy, a także firmy i organizacje pozarządowe.

Kampania SPRAWDZAM na dane.gov.pl jest realizowana w ramach projektu: „Otwarte Dane - dostęp, standard, edukacja", dofinansowanego z POPC.

Grafika z oknem wyszukiwarki na tle lupy i hasłem: sprawdzam na dane.gov.pl